Bez tytułu
Komentarze: 0
...sierota...mowilam...wlasnie kucajac uderzylam sie w kolano o komputer...ile jeszcze strat na ciele poniose...wlasciwie jest ok...budze sie sama przed 6.00...choc nie ciesze sie na zapas bo byc moze to skutek przestawienia czasu i jak sie przyzwyczaje, to nawet po 7.00 ciezko bedzie mi sie zwlec...:-(...ok, nie trace tu duzo czasu, bo potemna inne sprawy poranne mi nie starczy...
Dodaj komentarz